Dubaj (Emirat)

Dziennik z podróży 3 dni w Dubaju

Miasto, w którym nie ma rzeczy niemożliwych

Ona napisała 19 artykuły i obserwuje go / ją 2 podróżnicy
(1 ocena)
Dziennik z podróży 3 dni w Dubaju
Wstawiony: 13.10.2019
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com
Nadaje się do:
Rodziny z dziećmi

Stolica emiratu o tej samej nazwie wzbogaciła się głównie dzięki ropie naftowej, a ostatnio także turystyce. Jest tu wiele najlepszych i chociaż w ciągu roku temperatury w zasadzie nigdy nie spadają poniżej 15 ° C, można tu również jeździć na nartach. Chodźmy na niektóre z jego unikatów.

3 dni w Dubaju

Gdybyśmy polecieli do Dubaju około 1970 roku, mielibyśmy małe, senne lotnisko z jednym pasem startowym i budynkiem mniejszym niż ten na starym lotnisku w Ruzynach. Ale ponieważ stało się to prawie 50 lat później, wita nas trzecie co do wielkości lotnisko na świecie, z kilkoma terminalami, dziesiątkami odlotów, kilometrami schodów ruchomych i chodnikami, licznymi wskaźnikami czasu z dumnym logo Rolex, a także największym dwupokładowym flotą. Airbusy na świecie. Zmieniło się nie tylko lotnisko. W tym czasie populacja miasta również wzrosła ze 170 000 do dnia dzisiejszego, powoli atakując trzy miliony. Zyski z wydobycia ropy znacząco wpłynęły na budowę i rozwój nie tylko Dubaju, ale całych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. A ponieważ pieniądze mogą wiele zdziałać, znajdziesz „NAJLEPSZE” miejsca, które nie byłyby najczarniejszym budynkiem na świecie, największym centrum handlowym na świecie, najbardziej luksusowym sześciogwiazdkowym hotelem, najdłuższym bezzałogowym metrem w świat lub zadaszony stok narciarski. dla tych części tak nietypowej lub sztucznej wyspy palmowej. Przyjrzyjmy się teraz niektórym z nich. Przede wszystkim należy rozwiązać, jak poruszać się po mieście, bo odległości między poszczególnymi atrakcjami to kilkadziesiąt kilometrów. Wypożyczenie samochodu nie jest najlepszym pomysłem ze względu na natężenie ruchu. W Dubaju istnieje rozbudowany system transportu publicznego, a ceny są dla nas bardzo korzystne. Całodniowy bilet ważny na autobusy, tramwaje i metro kosztuje 20 EAD, czyli około 125 CZK. Na początek trzeba kupić kartę, dla turystów najbardziej odpowiednia jest albo czerwona karta NOL, która jest tańsza, ale cena jest nieco droższa, albo tak zwana karta Silver NOL, która kosztuje kilka małych więcej, ale cena jest wtedy tańsza (bilety całodniowe nie obowiązują). Dubaj jest następnie podzielony na trzy strefy, a opłata za przejazd jest obliczana na podstawie liczby minionych stref. Jednak trzy transfery są wliczone w jedną jazdę i na przykład w strefach 2 i 3 obowiązuje do 180 minut. Ważna uwaga Karta jest chipowana zarówno podczas wsiadania, jak i wysiadania z pojazdu. A audytorzy chodzą, wiem to z własnego doświadczenia. Chciałbym również zwrócić Państwa uwagę na pewne różnice w komunikacji miejskiej, przednie wagony metra i tramwajów są zawsze przeznaczone dla kobiet i dzieci, a jedna to tzw. Klasa złota, czyli pierwsza klasa dla posiadaczy złotych kart dla dwuosobowych taryfy. W autobusach przód jest również przeznaczony dla kobiet i osób niepełnosprawnych, ale każdy może po nim przejść. I jest zakaz żucia, na co wskazują piktogramy. Transport publiczny jest czynny od 5 rano do północy, w czwartki i piątki do 14.00, w godzinach szczytu w metrze przerwy to około 3 minuty, ale mimo to czasami w czasie powrotu z pracy zestawy mogą być przepełnione. Autobusy mają wtedy odstępy od 15 do 30 minut, a korzystanie z nich może być nieco trudniejsze, ponieważ niektóre informacje (np. Plany linii) są nieaktualne. Innym środkiem transportu w Dubaju są taksówki obsługiwane przez lokalną firmę transportową i są one bardziej niż korzystne. Za 11-kilometrową trasę daliśmy 250 CZK w postaci napiwku. Istnieją również taksówki z różowym dachem, które są przeznaczone tylko dla kobiet, a także znajdziesz je za kierownicą. Mamy więc rozwiązany transport i wyruszamy na pierwszą atrakcję, sztuczną wyspę Palm Jumeirah (w kształcie palmy). Idealnie jest dojechać czerwoną linią metra do stacji Damac i przesiąść się tutaj na tramwaj, który zawiezie nas na kolej jednoszynową na wspomnianej wyspie. Tramwaj jest trochę dziwny, nie korzysta z wózka, ale pobiera prąd z trzeciej szyny między torami. Jak zwykle w Dubaju jest to klimatyzowane i poczekalnie. Wysiadamy z tramwaju na przystanku Palm Jumeirah i przez wielopoziomowe garaże (nad którymi coś jeszcze się buduje) kierujemy się drogowskazami na stację kolei jednoszynowej. Ponieważ jest to firma prywatna, karty komunikacji miejskiej nie obowiązują tutaj, więc podróż około 5 kilometrów tam iz powrotem będzie nas kosztować mniej niż 200 CZK. Ale to jest tego warte. Kolej jednoszynowa to w rzeczywistości tor z jedną szyną, który biegnie głównie po terenie, więc idealny do oglądania i robienia zdjęć, ale tylko wtedy, gdy nie był przez ciemne szkło. Unosimy się nad terenem z wyimaginowanym pniem palmy, z którego pochodzą poszczególne liście z domkami jednorodzinnymi, po prawdopodobnie astronomicznych cenach. Kolej jednoszynowa ma również jedną stację pośrednią i drugą, która jest nadal w budowie. Następnie przekracza poziom morza do ostatniego pierścienia z hotelem Atlantis, a droga dociera do niego przez podwodny tunel. Przed końcową stacją nadal widzimy park wodny z mnóstwem atrakcji. Ponieważ na wyspie wciąż coś się buduje (prawie jak wszędzie w Dubaju) panuje trochę chaosu. Wchodzimy na promenadę z widokiem na morze i staramy się ominąć hotel. W końcu udaje się z drobnymi problemami i docieramy na plażę hotelu (nawet ta jest zawężona z powodu budowy). Takie minibusy w postaci wózków golfowych jeżdżą po hotelu i zabierają gości na plażę i inne zajęcia rekreacyjne. A jeśli chcesz wziąć prysznic, możesz skorzystać ze stylowej plaży, imitującej nieszczelne drewniane wiadro. Próbując wrócić na stację kolei jednoszynowej, w końcu musimy przejść przez hotel, który faktycznie pełni funkcję luksusowego centrum handlowego i znajduje się tam mniejsze akwarium. Nasza następna trasa prowadziła do najwyższego budynku na świecie, Burj Khalifa. Aby się tam dostać, należy jechać czerwoną linią metra do stacji Dubai Mall / Burj Khalifa, a stamtąd przez około 15 minut przejść szklanymi rurami do Dubai Mall. Oprócz szeregu sklepów znajdziesz tu również kantory, więc jeśli potrzebujesz wymienić pieniądze, nie stanowi to problemu. Jednocześnie nawet przy relatywnie dobrych kursach można kupić u nas egzotyczne waluty, takie jak omański, indyjski, bangladeski, bahrajski, pakistański … więc jeśli np. Wybierasz się w inne zagraniczne kierunki, możesz wcześniej -stok tutaj. Bilety na najwyższy budynek świata najlepiej kupować online na oficjalnej stronie internetowej. Mówi się, że najlepszym czasem na wizytę jest zachód słońca, ale uważaj, biorąc pod uwagę, że Dubaj jest często spowity mgłą smogu, a widoczność nie jest najlepsza, może nie zawsze być dobrym wyborem w dodatku za ten atrakcyjny okres czasu, aby zapłacić dodatkowo i nie trochę. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wejście do tego wieżowca wraz z akwarium w domu towarowym wychodzi nawet po pewnej zniżce na bilet łączony powyżej 1500 CZK. Cena na miejscu może być więcej niż podwojona. Do budynku wchodzi się wtedy bezpośrednio z centrum handlowego i zostaniesz tam wpuszczony około 15 minut przed aktualną godziną podaną na biletach. Ale nawet wtedy uzbrój się w cierpliwość, najpierw w kasie wymienią Twój kupon z drukarki na bilety, następnie zostaniesz dokładnie sprawdzony, a następnie zrobią Ci zdjęcie, aby można je było zrealizować nawet przy wyjściu z budynku i następnie będziesz czekał w kolejce do jednej z 3 wind.Zwied­zający zostaną przewiezieni na platformę widokową na 124 piętrze na wysokości 452 metrów. Podróż windą zajmuje minutę i mimo że nie jest ona przeszklona, podczas całej jazdy po ścianach ścieżka jest rzutowana w górę, jakby jadąc przez otwartą przestrzeń z widokiem na miasto. Już tu występuję, a rzeczywistość wirtualna jest zastępowana rzeczywistością rzeczywistą. Widok na kilka stron oświetlonego miasta zapiera dech w piersiach i jest dodatkowo wzbogacany w półgodzinnych odstępach o program Fontanny Dubajskiej u stóp wieżowca. Oczywiście są też wszechobecni fotografowie, którzy chcą wydobyć z odwiedzających trochę dirhamów. Na 124 piętrze znajduje się punkt widokowy na świeżym powietrzu, a okna między oknami można fotografować bez szyby między panoramą a obiektywem. Widok piętro wyżej to wtedy zwykłe piętro, a zdjęcia nie są wiele warte dzięki niezbyt czystym oknom. Jest też kolejka do tylnej windy, która z kolei odtwarza historię budowy i wreszcie możemy ją przeczytać w korytarzu łączącym wieżowiec z centrum handlowym, a także zobaczyć makietę jeszcze wyższego budynku, konstrukcji który jest już zaplanowany. Kiedy pisałem o fontannie w Dubaju, jest ona również dostępna z Dubai Mall, jej program zaczyna się o 18:00 i zawsze gra jedną piosenkę w mniej więcej półgodzinnych odstępach, na przemian z muzyką arabską i światową. Fontanna jest bezpłatna i można ją oglądać z kilku miejsc nad jeziorem lub z werand przy restauracjach w centrum handlowym. Mówi się, że najlepszy widok jest z łodzi, które za półgodzinny rejs kosztują około 350 CZK. Pamiątki można też kupić w centrum, jest też duże akwarium, które było zawarte w łączonym bilecie do Bjur Khalifa. Ponownie niezbędna fotografia, a następnie kontynuujemy podróż przez tunel, w którym pływa wiele egzotycznych ryb, w tym rekiny, płaszczki czy piranie. Akwarium podzielone jest na kilka pięter, a na górnym znajduje się mini zoo, w którym hoduje się aligatory, meduzy, żółwie, kameleony, a także bardzo egzotyczne zwierzęta – wydry. Następnego dnia mamy kawałek drugiej strony Dubaju, historyczne centra Deira i Bur Dubai. Ponieważ nasz hotel znajdował się około 1,5 km od fortu Al Fahidi, tym razem zdecydowaliśmy się na poruszanie własnymi kończynami. Twierdza znajduje się na ulicy o tej samej nazwie i posiada muzeum przedstawiające historię i zwyczaje Dubaju, można zobaczyć, jak wyglądały gospodarstwa domowe, szkoły, sklepy, ale także łodzie wyglądały w starym Dubaju. Wstęp jest raczej symboliczny 5 AED. W rzeczywistości w całych Emiratach główne losowania są zawyżone, a pozostałe są tanie lub bezpłatne. Niedaleko muzeum zaczyna się prawdziwy Suk lub tradycyjny targ, ale z bardzo natrętnymi sprzedawcami. Po wejściu zwykle nie wychodzisz bez dokonania zakupu. Podczas tego zakupu cena w tysiącach dirhamów może stać się ceną zakontraktowaną mniejszą niż sto, za co również są wdzięczni sprzedawcy. Ale jeśli nie chcesz spędzać kilkudziesięciu minut w sklepie i stawić czoła wszystkim możliwym ofertom, to w ogóle nie odpowiadaj na zaproszenie sprzedawców. A wyciszyć się można też po takim zakupie znakomitym i orzeźwiającym sokiem z trzciny cukrowej, który oferują tutaj sprzedawcy drinków i fast foodów. Po tym rynku następuje stara dzielnica Al Shindagha, tradycyjne centrum Dubaju, w którym przez pewien czas przebywał szejk Al Makhtoum, który rządził emiratem Dubaju, i wyciągnął go z recesji ku dobrobytowi gospodarczemu. W jego domu znajduje się muzeum, w którym można obejrzeć zdjęcie lotniska, o którym mówiłem na początku. W okolicy jest więcej muzeów, ale prace budowlane również tu trwają, więc nie wszystko było otwarte. Wracamy wzdłuż Dubai Creek do nabrzeża małych drewnianych motorówek Abra, które po zapłaceniu małej srebrnej monety z motywem przypominającym lampę Aladyna (1 dirham) zabiorą Cię do dzielnicy Deira po drugiej stronie. W tej części jest więcej rynków, zwłaszcza targ pikantny (Targ pikantny) i rynek złota (Suk złota). Przede wszystkim warto się zastanowić i sfotografować niesamowite złote naszyjniki (w niektórych przypadkach raczej dywany). Za obydwoma targowiskami po drugiej stronie głównej drogi miał znajdować się targ rybny, ale ze względu na ożywioną działalność budowlaną w jego pobliżu nie dotarliśmy do niego. Za nim nadmorska promenada, ale … Idziemy metrem do stacji Palm Deira i wracamy do hotelu. Dubaj obejmuje również pływanie. Jednak wiele plaż należy do różnych hoteli i nie ma zbyt wielu plaż publicznych. Więc przynajmniej jeden w tym sześciogwiazdkowym hotelu w kształcie żagla Burj Al Arab. Jedziemy czerwoną linią metra do stacji Mall of the Emirates. Wznosi się nad nią duża rura i to w niej znajduje się kolejka linowa ze stokiem narciarskim. Ale ze względu na to, że zimą mamy wystarczająco dużo śniegu, ta atrakcja nie przyciąga nas tak bardzo. Po prostu przesiadamy się na autobus linii nr 81, który jedzie na wybrzeże. Z przystanku przy hotelu (tak przy okazji, przystanki autobusowe są również klimatyzowane … więc jeśli klimatyzacja działa) wracamy kawałek i spacerujemy po kolejnym targu Souq Madinat Jumeirah. Ten zadaszony i już nowoczesny targ otoczony jest kanałami, a także liczne restauracje, które w wielu przypadkach są otwarte tylko wieczorem. Ale idziemy dalej. Mijamy wspomniany hotel, kolejny wesołe miasteczko i po kilkuset metrach docieramy w końcu do publicznej plaży Jumeirah Beach. Cóż, szczerze mówiąc, widok hotelu i możliwość zrobienia fajnego zdjęcia psuje dźwigi w okolicy (znowu coś w budowie), nie ma przebieralni (w tutejszej toalecie obowiązuje zakaz przebierania się) woda ma temperaturę do kąpieli pod koniec września i podobnie jest pod prysznicami, kąpaliśmy się w Dubaju. To by było wszystko z Dubaju, oczywiście to miasto oferuje znacznie więcej, ale przedłużyliśmy pobyt o wycieczkę do Omanu, Maskatu i wioski Hatta, więc po prostu nie zostało czasu. Często mówi się, że Dubaj jest po prostu drogi, ale prawdopodobnie tak, jeśli zatrzymujesz się w hotelach pięciogwiazdkowych, ale pobyt możesz kupić znacznie taniej. Poza tym jedzenie nie musi być drogie i urozmaicone. W różnych restauracjach, które noszą etykiety kuchni indyjskiej, pakistańskiej, jemeńskiej, syryjskiej i innych, można zjeść stosunkowo tanio i dobrze, zwłaszcza w dawnych dzielnicach Deira i Bur Dubai. Zwykle płacisz 20 – 40 EAD za główny posiłek i napoje, niektóre menu w sieciach fast foodów są nawet za połowę ceny. A w menu są głównie kurczaki, ryby i owoce morza. Tylko ignorant orientuje się zgodnie z obrazkami. A jeśli chcesz kupić tanio w Dubaju, jest kilka sklepów oznaczonych 1–20 EAD, w których za niewielką kwotę możesz kupić zarówno pamiątki, jak i ubrania lub różne akcesoria odzieżowe. Krótko mówiąc, w Dubaju każdy może robić swoje. Pozostaje tylko życzyć „szczęśliwej podróży”.

Zachód słońca w Dubai Mall
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com

Zachód słońca w Dubai Mall

Wieczorne słońce odbija się w stawie, w którym fontanna wykonuje swój muzyczny numer każdego wieczoru w półgodzinnych odstępach.

Hotel Atlantis

Ten hotel nie zaprzecza swojemu miejscu na Wschodzie. Najpiękniejszy widok na niego to kolejka jednoszynowa przejeżdżająca przez morze z innej części wyspy palmowej.

Hotel Atlantis
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com
Hotel Burj al Arab
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com

Hotel Burj al Arab

Oczywiście jedyny sześciogwiazdkowy hotel na świecie musi mieć własne lądowisko dla helikopterów. Ceny zakwaterowania również odpowiadają temu.

Twierdza Al Fahidi

Fort ten znajduje się w dzielnicy Bur Dubai, a dziś mieści Muzeum Dubajskie.

Twierdza Al Fahidi
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com

Dubai Creek

Najbardziej typowym ruchem w Dubai Creek są małe drewniane łodzie Abra, przewożące pasażerów między Bur Dubai i Deira. A sam brzeg tego ostatniego znajduje się na zdjęciu, aw gąszczu uliczek kryją się słynne tradycyjne targowiska – suki.

Dubai Creek
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com

Starożytna dzielnica Shindagha

Oryginalna dzielnica w dzielnicy BurDubai, z kilkoma muzeami, warsztatami rzemieślniczymi, meczetami i odrobiną orientu.

Starożytna dzielnica Shindagha
Autor: Petr Klauda © gigaplaces.com
Oklaskuj autora artykułu!
Udostępnij to:

Oni tu byli (1)

Chcą tam (1)

Byłeś tam? Przekaż dobrą radę podróżnym, którzy chcą udać się w ten obszar lub dodać miejsca do odwiedzenia.

Chcesz tam iść? Nie ma nic łatwiejszego niż porozumienie się z innymi i wyruszenie w podróż lub otrzymanie wskazówek na temat miejsc, które chcesz zobaczyć.

Zajęcia

Praktyczne informacje

Dzięki!

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Już ocenione 1 podróżny

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Musisz być zalogowany, aby opublikować recenzję lub