Tajwan

Dziennik z podróży tygodniowej wycieczki na Tajwan

Miasta, świątynie, nocne targi, przyroda, wąwozy, góry

Ona napisała 5 artykuły i obserwuje go / ją 1 podróżny
(1 ocena)
Dziennik z podróży tygodniowej wycieczki na Tajwan
Wstawiony: 20.04.2019
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Podczas podróży na Tajwan Twoje zmysły z pewnością ożyją. Będziesz cieszyć się tym krajem oczami (piękne góry, świątynie, nocne targi, muzea), uszami (monotonne modlitwy w buddyjskich świątyniach, gwar targowisk), zapachem (szczególnie „pachnące” tofu na rynkach) i wreszcie smakiem pąki podczas eksploracji niezwykle zróżnicowanej kuchni.

Ulica targowa w centrum Tajpej wczesnym rankiem.

Po locie Qatar Airways z Pragi przez Doha i Hongkong, skąd kontynuowaliśmy podróż Hong Kong Airlines do Tajpej, szybko znaleźliśmy się na tej alei w centrum miasta, gdzie zapewniliśmy sobie nocleg. Lokalizacja jest idealna, ponieważ znajduje się w centrum i jest blisko metra i dworca głównego, skąd kursują pociągi dużych prędkości.

Ulica targowa w centrum Tajpej wczesnym rankiem.
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Ogród Botaniczny.

Pierwszego dnia rano udaliśmy się do ogrodu botanicznego.

Ogród Botaniczny.
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Pawilon do zakwaterowania dyplomatów w ogrodzie botanicznym.

Oprócz urozmaiconej flory, w ogrodzie botanicznym zwiedzający spotka się także z historią. To jest pawilon, w którym przebywali dyplomaci przybyli na miejscowy dwór królewski.

Pawilon do zakwaterowania dyplomatów w ogrodzie botanicznym.
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Dzień 1 w Tajpej

Wycieczka do atrakcji kulturalnych miasta.

Pierwszego dnia po przylocie (dwie godziny po północy), noclegu i krótkim śnie wyruszamy rano na zwiedzanie okolicznych zabytków. Nie mamy czasu do stracenia, czas w ciągu siedmiu dni na zwiedzanie zaplanowanych przez nas miejsc na Tajwanie jest dość napięty. Nasze zakwaterowanie w centrum miasta ma tę zaletę, że możemy wygodnie dojść pieszo do mojej (i innych turystów oraz miejscowych wierzących) ulubionej świątyni Lungshan. I stąd znowu pieszo (ale oczywiście również autobusami komunikacji miejskiej lub metrem) przez oazę spokoju w ogrodzie botanicznym dotarliśmy do mauzoleum Czang Kaj-szeka. Duży kompleks obejmuje również Teatr Narodowy i Narodową Salę Koncertową. Bezpośrednio w mauzoleum, w którym dominuje naturalnej wielkości posąg Czang Kaj-szeka, można obejrzeć atrakcyjną ceremonię zmiany warty honorowej. A ponieważ nie mamy jeszcze dość, jedziemy metrem do wieżowca TAIPEI 101, który w momencie jego ukończenia w 2005 roku był najwyższym wieżowcem na świecie. Dziś jednak nie pójdziemy na taras widokowy, pogoda jest zła.

Dzień 2 w Tajpej.

Park Narodowy Beitou i Yangminshan.

Następnego ranka pojechaliśmy metrem do stacji końcowej w Beitou (trzeba się przesiąść), miasteczku z gorącymi źródłami i wyjściem do Parku Narodowego Yangminshan, gdzie można spacerować lub korzystać z lokalnego transportu publicznego. Po parku narodowym można spacerować całymi dniami, wybraliśmy Thermal Valley w Beitou i Sulphur Valley w parku narodowym. Thermal Valley jest już bardzo atrakcyjna, gdy para unosi się z naprawdę gorącej wody (nie dociera, pali, ma ponad 60 ° C) i tworzy ciekawą atmosferę ..... i idealne miejsce do robienia selfie. Aby dojść do Doliny Siarki, idziemy przez Beitou i wyjeżdżamy z miasta lokalnymi drogami z pomocą nielicznych znaków i miejscowej ludności. Po drodze mija lokalne muzeum, które wymaga wizyty, ale najpierw chcemy odwiedzić Dolinę Siarki, potem w drodze powrotnej. Jak zwykle nie było wizyty, bo wróciliśmy do Beitou i poszliśmy zupełnie inaczej … Dolina Siarki to aktywna dolina sejsmiczna, z której w wielu miejscach ucieka para, bulgocząca wrząca woda a całość jest żółta od siarki, jak sugeruje nazwa doliny. W drodze do doliny spotkaliśmy też gigantyczne, dziesięciocen­tymetrowe pająki, które przestraszyły głównie jednego z moich synów, który z nich ma fobię. Ale przynajmniej ostrzegł nas o nich, a potem spędziliśmy kilka minut na ich fotografowaniu. Po zwiedzaniu doliny stwierdziliśmy, że pogoda dopisała, dlatego warto wieczorem udać się na widok z Tiaomi Historic Trail na TAIPEI 101 z widokiem na zachód słońca nad Tajpej. Dlatego wsiedliśmy do lokalnego autobusu, który za kilka minut zabrał nas z powrotem do Beitou. Tutaj udało nam się zjeść i posiedzieć z miejscowymi w basenie z termalnymi źródłami i gorącą naturalną wodą. A następnie metrem przez miasto do TAIPEI 101, idąc stromo z wieloma ludźmi po schodach do lasu deszczowego nad miastem, gdzie jest wiele miejsc, z których można oglądać zachód słońca, TAIPEI 101 i oświetlone miasto poniżej. Najlepiej pójść trochę dalej w las i wyżej pod górkę, gdzie można znaleźć miejsca z mniejszą liczbą osób iz których też zobaczysz coś w finale, żeby nie przeszkadzały Ci tłumy ludzi z telefonami komórkowymi. Do niektórych znanych punktów widokowych są kolejki, więc możesz tu robić zdjęcia. Widoki stąd na zachód słońca i rozświetlone poniżej miasto są warte wysiłku, aby się tu wspiąć. Szczególnie latem spodziewaj się, że przyjedziesz tutaj. Ścieżki są oświetlone w nocy, ale jeśli zostaniesz na noc, nadal warto zabrać ze sobą latarkę czołową. Do hotelu wróciliśmy wygodnie metrem.

Trzeci i ostatni dzień w Tajpej.

Dadaocheng i TAIPEI 101.

Postanowiliśmy spędzić ostatni dzień w stolicy Tajwanu w miejscu, w którym nigdy wcześniej nie byliśmy, a było to Dadaocheng (dystrykt Datong). Podczas moich poprzednich pobytów w Tajpej była to bezlitośnie wyglądająca część miasta, w której nie było nic i dlatego nie było powodu, żeby tu przyjeżdżać. Tym razem jednak dowiedzieliśmy się, że miejsce to zwróciło uwagę władz miasta, które je rewitalizują i czyni z niego kolejną atrakcję turystyczną miasta. I słusznie. Obszar ten, położony nad brzegiem rzeki Tamshui, był kiedyś dzielnicą kupiecką z domami kupieckimi, przeładunkami, miejscami do cumowania łodzi i magazynami oraz domami kupieckimi. Są one obecnie rekonstruowane, ale nie stały się one zwykłymi martwymi muzeami, ale życie w postaci domów mieszkalnych trwa w nich (można zajrzeć do niektórych typowych wąskich domów kupieckich za darmo lub za niewielką opłatą, a właściciel poprowadzi Ty i pokaż wszystko, co ciekawe), oryginalne sklepy czy „kantyny”. Warto odwiedzić muzea i ciekawe, skupiające się na przybliżaniu zwiedzającym dawnego życia tutejszego. Byliśmy w muzeum, z tarasu którego można podziwiać lokalną ulicę kupiecką Dihua. Ale okolica żyje również kulturowo i religijnie. Chcieliśmy zobaczyć lokalny kościół prezbiteriański Lee Cungsheng Memorial Christ. Ale było pełne ludzi, więc nie odważyliśmy się zbytnio. Jednak nasze niezdecydowanie zostało zauważone przez gości kościoła i byliśmy w środku. Wyjaśniono nam, że obchodzono tu wesele, które odbyło się wczoraj. A z wielu deserów, które nam pozostały, musieliśmy skosztować, niegrzecznie byłoby odmówić. Miłe spacery wzdłuż rzeki Tamshui również oferują przyjemne spacery. Zwiedzanie tego, a także innych obszarów Tajpej, znacznie ułatwią i uprzyjemnią książeczki informacyjne i mapy, które są dostępne bezpłatnie w punktach informacji turystycznej w całym mieście. Ale czas znowu ucieka, pogoda zapowiada wspaniały widok, więc po raz trzeci wybieramy się na TAIPEI 101, tym razem naprawdę wysoko. I to się opłaciło. Widoki z tej wysokości są świetne. Z Parku Narodowego Yangminshan, centrum miasta z widocznym budynkiem stolicy. dworzec kolejowy i Shin Kong Mitsukoshi Tower do miejsca ostatniego punktu widokowego widać wszystko. Wewnątrz bardzo ciekawy widok o ogromnym ciężarze, który w lokalnym obszarze sejsmicznym równoważy ewentualne fluktuacje budynku spowodowane trzęsieniem ziemi lub tajfunem. Ponadto wszystko jest tutaj technicznie wyjaśnione, aby nawet laik zrozumiał, jak to naprawdę działa. A z TAIPEI 101 po prostu śpieszymy do hotelu, aby odebrać nasze plecaki i wiwatować na główny dworzec szybkim pociągiem (THSR) do Taichung.

Taichung, milionowe miasto w środkowym Tajwanie

Do obszaru Taichung za gorącymi źródłami w Guguan Hot Springs.

Podróż pociągiem dużych prędkości z Tajpej do Taichung zajmuje trochę czasu. Gdy pociąg zatrzymuje się tylko w Banqiao, podróż do centrum wyspy zajmuje 50 minut, jeśli pociąg ma 4 przystanki, jesteś w Taichung w 1 godzinę 5 minut !!! Więc tak naprawdę nie lubisz tego. A jednak jest tak wygodny i luksusowy … Więc nadal jesteśmy w Taichung w świetle. Ale stacja THSR nie znajduje się w centrum miasta, ale na jego obrzeżach. Jednak niezawodnie zostaniesz przewieziony do miasta autobusem wahadłowym lub „zwykłą” koleją. To jest to, czego użyliśmy. W samym Taichung czekała nas jednak niespodzianka, gdy wysiedliśmy na zabawie z nową stacją, o czym jeszcze kilka lat temu nie było tu mowy! Stary budynek stacji zachowany jest pod nową linią prowadzącą do wiaduktów. Nasz wcześniej zarezerwowany hotel The Enterpriser znajduje się pięć minut spacerem od stacji, więc najpierw zameldowaliśmy się i udaliśmy się do pobliskiej wypożyczalni samochodów, aby sprawdzić, czy nasza rezerwacja samochodu na jutro działa. A wieczorem poszliśmy na nocny targ, gdzie znów daliśmy się nabrać na wykwintne biesiady na ulicznych straganach. Nawiasem mówiąc, The Enterpriser jest świetny, luksusowy… i strasznie tani ze względu na jakość. Do dziś tego nie rozumiemy, było to dla nas dziwne przez cały nasz pobyt i czekaliśmy, gdzie coś nam „wyskoczy”. Ale nic nie wyskoczyło, wszystko było w porządku. Jedynie śniadanie było typowo chińskie i może nie każdemu odpowiadać. Rano odebraliśmy samochód i pojechaliśmy autostradą Central Cross Island Highway do miasta Guguan, które leży między pierwszymi wyższymi wzgórzami w środkowych górach i szczyci się gorącymi źródłami, z których można korzystać w kilku lokalnych kurortach, z których ja mogę polecić Four Seasons na drugim brzegu rzeki, która przepływa przez Guguan, która tworzy głęboko wciętą dolinę i przenosi na przykład całe domy, czego byliśmy świadkami kilka lat temu. W Four Seasons są baseny na drewnianych i zadaszonych tarasach z różnie ciepłą wodą od ponad 40 stopni do lodowych basenów dla odpornych. Spędziliśmy tu większość dnia i po ciemku wróciliśmy do Taichung. Poruszanie się po lokalnych bocznych drogach nie jest do końca łatwe, ale z mapą w języku chińskim, odrobiną wiedzy z przeszłości i możliwym zadawaniem pytań, jest to możliwe do opanowania.

Dzień 5 i 6 na Tajwanie.

Droga do Li-shan i NP Taroko.

Już na samym początku było dla nas jasne, że podróż na wschodnie wybrzeże przez góry i wąwóz Taroko będzie dość napięta przez dwa dni. Ponadto spodziewaliśmy się wycieczki do Li-shan boczną górską drogą, która dziesięć lat temu była dość pełna przygód. W drodze do miasta Pu-li, wzdłuż drogi wskazanej przez nasz 10-letni atlas samochodowy na Tajwanie, którą kiedyś jeździłem kilka razy, nagle nad naszymi głowami zaczęły pojawiać się mosty z drogą, która przecinała tu dolinę. i tam. Co to jest? Mapa niczego takiego nie pokazywała … Później dowiedzieliśmy się, że jest to nowa, kilkadziesiąt kilometrów autostrada nr 6, która powstaje tuż na południe od Taichung i prowadzi do Puli, skąd można do niej wjechać od oryginalnej drogi. Więc używaliśmy go tylko w drodze powrotnej i bardzo pomogło, gdy nie zdążyliśmy na czas do wypożyczenia samochodu. W drodze w góry jednak jazda po starej drodze miała dwie zalety. Po pierwsze, droga była prawie pusta ze względu na autostradę (w przeciwieństwie do sytuacji sprzed lat, kiedy był to prawie permanentny korek. Po drugie, kiedy dźgnęliśmy przed Pu-li i nie znaleźliśmy podnośnika w samochodzie. (było pod siedzeniem kierowcy), lokalny samochód serwisowy, który sprawdził szlabany, pomógł nam i bez pracy kazaliśmy wymienić rower, aw Pu rozwiązaliśmy też naprawę opon, gdy zatrzymaliśmy się w biurze turystycznym, które zerkało na drodze i gdzie zdziwiona pracownica obejrzała najbliższy serwis oponiarski. a także wręczyła nam ulotki informacyjne i książki. wymieniła na nr 89 i pojechała w góry. Wspaniałe doświadczenie, niesamowite widoki i jeszcze bardziej niesamowity alpejski, ciężko- wioski i jedna z nich, jak zwykle w Hou-shan (Hongxiang), gorące źródła. baseny olika, na końcu wsi za mostem na rzece, ogólnodostępne, bez pieszo. Różna ciepła woda w różnych basenach, fantazja. Stamtąd wróć do autostrady 89 i kieruj się na Li-shan. Przyjechaliśmy tam wieczorem i zaczęliśmy szukać noclegu. Tu jest drogo, ale po kilku próbach udało nam się znaleźć niedrogi hotel. Poziom nie był duży, ale miał być bardzo dobry. Nawet obiad w lokalnej restauracji. Jak inaczej, prawda? Następnego dnia, po porannej wycieczce po Li-shan i zapierających dech w piersiach widokach na okoliczne 3000-metrowe szczyty oraz śniadaniu na tarasie przed Family Mart, przejechaliśmy przez Dayuling na skrzyżowaniu dróg 8 i 14 w kierunku Taroko . Wąwóz Taroko i cały lokalny NP o tej samej nazwie to fantastyczna sprawa i obszar Tajwanu, który trzeba zobaczyć. Z wysokości 2565 mw Dayuling, z niezliczonymi serpentynami w różnych strefach klimatycznych, schodzi do morza w Hualien, regionalnym centrum. Droga jest w ciągłym remoncie, bo z powodu ulewnych deszczy wciąż gdzieś się ślizga, skały spadają, a mosty się zawalają. Napotkaliśmy problem tuż nad samym wąwozem Taroko, gdzie droga otwierała się dla ruchu tylko przez 15 minut co godzinę, aby samochody odjeżdżały, a przez resztę czasu wspinacze pracowali na skale nad drogą, aby zregenerować skałę. To oczekiwanie ostatecznie przyczyniło się do tego, że niestety nie dotarliśmy do pięknego, kamienistego i dzikiego wschodniego wybrzeża, ale ze względów czasowych musieliśmy skręcić pod Tarok i zacząć wracać do Taichung, gdzie o ósmej musieliśmy zostawić samochód. Wycieczka piesza po wąwozie również była częściowo przebudowywana w czasie wizyty (listopad 2018), więc po prostu ją widzieliśmy. Piękny kanion, marmurowe klify i tysiące lęgowych jaskółek to przeżycie. Na trasie zatrzymaliśmy się również w Tien-siang i miejscowej świątyni z pagodą wysoko nad doliną rzeki Li-wu. Wróciliśmy ponownie przez Dayuling (nie ma innej drogi) i najwyższy punkt po drodze na przełęczy Hohuan Shan na wysokości 3275 m. Zostaliśmy tu złapani we mgle, więc nic nie widzieliśmy, ale Wiem, że widoki tutaj są świetne. Nawet z pomocą nowej autostrady dotarliśmy do wypożyczalni samochodów w Taichung w samą porę. A przed północą, po kolacji w lokalnym centrum handlowym, mamy luksusowy bus VIP na lotnisko, skąd przeniesiemy się do naszego kolejnego celu, jakim jest Hongkong. .

Izba Pamięci Czang Kaj-szeka

Na dużym obszarze z mauzoleum znajduje się również Teatr Narodowy i sala koncertowa. W mauzoleum można obserwować zmianę warty.

Izba Pamięci Czang Kaj-szeka
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com
Świątynia Lungshan
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Świątynia Lungshan

Wierzący modlą się w świątyni Lungshan.

Beitou - dolina termalna

Z gorącej wody termalnej w Beitou, u stóp Parku Narodowego Yangminshan, unosi się para. Nie zaleca się dotykania, ale niedaleko stacji metra w Beitou można „kąpać się” w gorącej wodzie z miejscowymi w wyznaczonych basenach publicznych. Wolny.

Beitou - dolina termalna
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

TAIPEI 101

Słynny wieżowiec to najpiękniejszy widok z lasu nad miastem. I najlepiej przyjechać tu w noc przed zachodem słońca.

TAIPEI 101
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Dadaocheng - domy kupieckie na Dihua St.

W Tajpej można natknąć się na świeżo zrewitalizowaną dzielnicę Dadocheng, pełną oryginalnych domów kupieckich, muzeów, sklepów, kościołów … Domy kupieckie są wąskie od ulicy, ale sięgają daleko poza fasadę wejściową. Żyli (żyją), handlują i sprzedają.

Dadaocheng - domy kupieckie na Dihua St.
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Taichung - stacja kolejowa

Nowy nowoczesny dworzec kolejowy w centrum Taichung znajduje się tuż obok starego, którego budynek został zachowany.

Taichung - stacja kolejowa
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Gorące źródła Guguan

W Guguan można wędrować w wielu miejscach i testować miejscową wodę mineralną.

Gorące źródła Guguan
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Li-shan

Trzy tysięczne i nieskończone możliwości wędrówek po Li-shan.

Li-shan
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com
Wąwóz Taroko
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Wąwóz Taroko

Najczęściej odwiedzanym miejscem w Taroku jest Tunel Siedmiu Zakrętów. Dwadzieścia lat temu jechałem przez nią, teraz służy wędrowcom. Samochody mają nowy tunel, bez siedmiu zakrętów.

Tien-siang
Autor: Vladimír Suchý © gigaplaces.com

Tien-siang

Pagoda w buddyjskiej świątyni w Tien-siang. Stąd już niedaleko do wąwozu Taroko. Nawet do tunelu kurtyny wodnej i innych szlaków turystycznych.

Oklaskuj autora artykułu!
Udostępnij to:

Oni tu byli (0)

Bądź pierwszy, który tam będzie!

Chcą tam (2)

Byłeś tam? Przekaż dobrą radę podróżnym, którzy chcą udać się w ten obszar lub dodać miejsca do odwiedzenia.

Chcesz tam iść? Nie ma nic łatwiejszego niż porozumienie się z innymi i wyruszenie w podróż lub otrzymanie wskazówek na temat miejsc, które chcesz zobaczyć.

Zajęcia

Praktyczne informacje

Dzięki!

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Już ocenione 1 podróżny

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Musisz być zalogowany, aby opublikować recenzję lub