Cypr

Cypr - zachodnie wybrzeże i góry

Pływanie i niesamowite kościoły w górach

Ona napisała 174 artykuły i obserwuje go / ją 8 podróżnicy
(1 ocena)
Cypr - zachodnie wybrzeże i góry
Wstawiony: 05.06.2020
© gigaplaces.com
Byli tam:

Cypr od dawna jest bardzo popularnym celem podróży, a zwłaszcza wschodni obszar wokół Ayia Napa jest naprawdę bardzo zatłoczony tłumami, głównie brytyjskimi i rosyjskimi turystami. Dlatego postanowiliśmy zbadać zachodnią część Republiki Cypryjskiej, gdzie oprócz nadmorskich kurortów znajduje się również masyw górski Trodos z wieloma wioskami, na których turystyka jest nadal tylko częściowo dotknięta.

Wprowadzenie

Cypr od dawna jest bardzo popularnym celem podróży, a zwłaszcza wschodni obszar wokół Ayia Napa jest naprawdę bardzo zatłoczony tłumami, głównie brytyjskimi i rosyjskimi turystami. Dlatego postanowiliśmy zbadać zachodnią część Republiki Cypryjskiej, gdzie oprócz nadmorskich kurortów znajduje się również masyw górski Trodos z wieloma wioskami, na których turystyka jest nadal tylko częściowo dotknięta. Podróż rozpoczynamy na lotnisku w Larnace, gdzie wypożyczamy samochód. Oszczędzamy, więc zamówiliśmy mały samochód z manualną skrzynią biegów. Stwarza to wyjątkową okazję dla kierowców, oprócz zmiany stereotypów jazdy, także do ćwiczenia umiejętności motorycznych i stopniowego zmniejszania czasu spędzanego na włóczeniu się po kabinie i szukaniu dźwigni zmiany biegów po przeciwnej stronie siedzenia :-). Wydaje nam się bardzo praktyczne, że wszystkie wypożyczane samochody mają czerwoną tablicę rejestracyjną. Ułatwia to identyfikację samochodów na drodze, które są napędzane przez piece, które nie mają pewności, po której stronie jechać, wyprzedzać i nie mają pojęcia, jak preferować. Na szczęście wszystkie główne skrzyżowania to ronda. Przyzwyczajamy się jednak do tego, że niebezpieczeństwo czai się z prawej strony i musimy patrzeć głównie w prawe lustro. Wybraliśmy okolice miasta Pafos, które niegdyś było stolicą Cypru i jest mitologicznie związane z mityczną boginią Afrodytą. Przemieszczenie około 150 km odbyło się ładną i niezbyt pełną autostradą, więc szybko nas minęło. Pierwszego dnia postanowiliśmy zwiedzić słynne tutejsze plaże. Cóż, spodziewaliśmy się trochę więcej, wszędzie pełno opalających się ludzi, w wodzie nie było ich zbyt wielu, ale wciąż sprawdziliśmy, że nie jesteśmy odpowiednim typem plaż. Próbowaliśmy zbadać więcej plaż, ale żadna z nich nas nie zachwyciła, nawet słynna plaża Coral nie wydawała się tak niezwykła. Niestety nie dotarliśmy na naszą odleglejszą i łatwiej dostępną plażę Lara, na której lęgną się żółwie. Oczywiście wybraliśmy się również do centrum pobliskiego Pafos, gdzie oprócz miasta spędziliśmy większość czasu zwiedzając park archeologiczny Nea Pafos, który jest dużym stanowiskiem starożytnego miasta założonego w IV wieku. BC z wieloma naprawdę niesamowitymi wielokolorowymi mozaikami. Słusznie te mozaiki, opisujące szereg mitologicznych opowieści, wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Oprócz tego parku miasto oferuje również promenadę turystyczną wzdłuż portu i wizytę w fortecy chroniącej stary port. Interesowała nas również Bazylika Hrysopolitissa otoczona stanowiskiem archeologicznym. Warto zauważyć, że nabożeństwa chrześcijańskie odbywają się tu od IV wieku po dzień dzisiejszy. Kolejny dzień spędziliśmy na zwiedzaniu północnego wybrzeża wokół miasta Polis. Tutaj nie mogliśmy oprzeć się pokusie pościgów turystycznych i wsiedliśmy na statek wycieczkowy. Wycieczka łodzią do Błękitnej Laguny potwierdziła, że jest tam piękne morze, ale też, że wiele osób już o nim wie. Mieliśmy przyjemne orzeźwienie pływając i ruszyliśmy dalej. Kult Afrodyty uprawiany jest na Cyprze i nazwany jej imieniem. Dlatego nie mogliśmy przegapić wizyty w miejscowej pułapce turystycznej zwanej Łaźnią Afrodyty. W tym przypadku jest to płytkie jezioro pod skałą porośniętą dojrzałymi i gęstymi drzewami. Opadłe liście rozkładają się w stawie, więc nawet płynąca woda nie zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi. Niestety w połączeniu z mocnym cieniowaniem miejsce to wygląda raczej nieatrakcyjnie niż miejsce, w którym kąpała się słynna bogini piękna. Ponadto nie ma opłaty za wstęp, a parking jest bezpłatny :-))). Zaletą jest to, że jest fajnie, więc spacer leśną ścieżką (jak nazwa pochodzi od Afrodyty) to przyjemna odmiana. Kolejny dzień w tym rejonie poświęciliśmy zielonemu sercu Cypru – Górom Trodos. Tutejsze wioski nie interesowały nas tak bardzo, ze względów czasowych gardziliśmy szeroką gamą różnorodnych górskich wędrówek i degustacji tutejszych win. Zamiast tego jechaliśmy nieco dzikimi górskimi drogami, aby móc odwiedzić lokalne unikatowe zabytki prawosławne. Istnieje łącznie 10 kościołów i klasztorów górskich zbudowanych między XI a XV wiekiem, które są wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO od 1985 roku ze względu na ich niezwykłą architekturę, a zwłaszcza unikalne kolorowe freski. Są porozrzucane po całej okolicy, a część z nich to trochę wariatka dla kierowców, więc w ciągu całego dnia udało nam się odwiedzić tylko pięć z nich. Mały kościółek Archanioła Michail schowany jest na ulicach wioski Pedoulas i na pierwszy rzut oka wygląda bardziej jak górska stodoła. Po bliższym przyjrzeniu się stwierdzamy, że pod masywnym dachem, który chroni budynek przed burzami śnieżnymi, znajduje się również dzwonnica. Na szczęście kościół jest otwarty, więc nie musimy szukać powiernika, aby go dla nas odblokować. Gdy tylko wchodzimy do zaciemnionego wnętrza, jesteśmy zdumieni. Od dawna podziwialiśmy freski przedstawiające sceny ze Starego i Nowego Testamentu, które malują całe wnętrze. Kontynuujemy i wspinamy się coraz bardziej stromą ścieżką przez wioskę Moutollas do kościoła Panagia tou Moutoula, mając nadzieję, że będziemy mieli gdzie zawrócić. Ten malutki kamienny kościół wznosi się samotnie na wzgórzu nad wioską i sąsiaduje z bardzo ładnym cmentarzem w lokalnym stylu. Nie tylko na tym cmentarzu możemy być przekonani, że trauma konfliktu zbrojnego z Turcją w 1974 roku jest wciąż żywa. Jazda wąskimi, krętymi uliczkami wioski Kalopanayiotis, zwieńczona skrzyżowaniem wąskiego mostu i stromym podjazdem, doprowadzi nas do klasztoru Agios Ioannis Lambaditis. Jest to stosunkowo duży kompleks składający się z trzech lokalnych kościołów, stopniowo budowanych od XI wieku, a także muzeum ikon oraz pomieszczeń mieszkalnych i dydaktycznych dla mnichów. Tutaj też spotykamy kilku turystów, których przywiózł tu jeep miejscowego przewodnika. Z pewnością wie, dlaczego. To prawdziwa perła wśród tych zabytków. Jesteśmy absolutnie zachwyceni freskami, które reprezentują prawdziwy szczyt malarstwa. W pobliżu głównej miejscowości na całym obszarze Kakopetria znajduje się kościół Agios Nikolaos tis Stegis, do którego można łatwo dojechać dobrą drogą. O tym, że jest to częsty kierunek turystyczny, świadczy stosunkowo duży parking. Na szczęście jest teraz pusta, więc możemy w spokoju przejść się po kościele i jego ciekawej okolicy. Kościół ten jest stosunkowo duży jak na warunki lokalne, a jego masywny dach z pewnością zapewnia dobrą ochronę przed zimowymi śnieżycami. Freski znów nie zawiodły, szczególnie podziwiamy Maryję Pannę karmiącą Świętego Mikołaja, Ukrzyżowanie, Narodzenia i Nosicielkę Mirry. Dwa kościoły Panagia tis Podythou i Panagia Theotokou są blisko siebie i zwykle są zamknięte, a zdobycie kluczy nie jest łatwe. Mimo to próbujemy. Kościoły są stosunkowo dostępne, ponieważ leżą przy jednej z głównych dróg, ale są opuszczone tuż za wioską Galata. Zatrzymujemy się i dowiadujemy się, że kościoły są zamknięte, mówią po grecku, kto ma klucze i jak do nich dzwonić, ale nasza znajomość greki jest znikoma. Mamy jednak niebywałe szczęście, bo po chwili na drodze zatrzymuje się autobus pełen azjatyckich turystów. Mają, jak to ma w zwyczaju, wszystko doskonale zabezpieczone, po chwili przyjeżdża miejscowy zarządca i otwiera kościoły. Niestety szczegółowe wyjaśnienie w języku greckim i japońskim nie interesowało nas zbytnio. Nadszedł czas i przed nami długa droga przez góry z powrotem na wybrzeże. Zobaczyliśmy pięć niezwykłych budynków, a właściwie także galerie, co było zdecydowanie warte komplikacji w podróży. To był pracowity dzień, ale nam się podobał. Świetnie, niezręczna wycieczka była tego warta! Nie mieliśmy jednak czasu na pływanie, po prostu udało nam się złapać zachód słońca na wieczorne piwo. Niestety jutro jest czas na powrót, więc następnego dnia wyruszamy wzdłuż wybrzeża z powrotem na wschód. W ramach lokalnego kultu Afrodyty najpierw odwiedzamy słynną plażę Afrodyty, na której według legendy z morskiej piany narodziła się bogini miłości, piękna i płodności Romiou. Niedaleko morza znajduje się (jak zwykle Afrodyta) skała, na której bogini miała wyłonić się z pluskającej wody i piany. Nie bez zainteresowania miała wielu boskich i ziemskich kochanków i stała się symbolem miłości seksualnej. Mając czterech bogów, spłodziła w sumie siedmiu nieślubnych synów i jedną córkę. Inne greckie miejsca twierdzą, że są jej miejscem urodzenia, więc nie jest do końca pewne, czy rzeczywiście tu było, ale plaża jest naprawdę niesamowicie ładna. Oprócz orzeźwiającej kąpieli opłaca się pójść trochę dalej i cieszyć się widokiem z podwyższonego widoku na całą zatokę. Kolejnym przystankiem jest rozległe starożytne stanowisko archeologiczne Kourion, które jest strategicznie położone wysoko nad morzem ze wspaniałymi widokami na morze. W dużym miejscu dominuje starożytny teatr. Ale warto odwiedzić także Agorę, Dom Gladiatorów i inne budynki. Ale jesteśmy już trochę zmęczeni gruzami rozgrzanymi gorącym cypryjskim słońcem, więc wyruszyliśmy na szybkie ochłodzenie do lazurowego morza na pobliską piękną plażę Kourion. Dzięki oddaleniu od miasta i być może z powodu wiatru, który unosił fale, jest dość pusto, więc naprawdę się tym cieszymy. Sprawdziliśmy, że Republika Cypryjska jest rzeczywiście poważnie dotknięta masową turystyką. Chociaż część zachodnia, a zwłaszcza północno-zachodnia, jest nieco luźniejsza niż kurorty na wschodzie, nad morzem trudno znaleźć spokój. Niestety, dzięki znacznemu napływowi turystów, znacząco wzrosły również ceny noclegów i posiłków. Zaletą tego obszaru jest pobliski masyw górski Trodos, który wraz ze swoimi wioskami, szlakami górskimi i kościołami jest z pewnością odpowiednim sposobem na urozmaicenie pobytu ciepłym morzem.

Plaża Afrodyty

Najsłynniejsza plaża Cypru

Plaża Afrodyty
Autor: Petr Liška © gigaplaces.com

Agios Nikolaos tis Stegis

Agios Nikolaos tis Stegis to największy i najbardziej dostępny z kościołów

Agios Nikolaos tis Stegis
Autor: Petr Liška © gigaplaces.com

Archangelo Michail

Zewnętrzna dzwonnica

Archangelo Michail
Autor: Petr Liška © gigaplaces.com

Archangelo Michail

Freski we wnętrzu

Archangelo Michail
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Klasztor Agios Ioannis Lombaditis

Dziedziniec klasztorny

Klasztor Agios Ioannis Lombaditis
Autor: Petr Liška © gigaplaces.com
Klasztor Agios Ioannis Lombaditis
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Klasztor Agios Ioannis Lombaditis

Pięknie pomalowane łuki

Klasztor Agios Ioannis Lombaditis
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Klasztor Agios Ioannis Lombaditis

Zapierające dech w piersiach freski

Kurion - stanowisko archeologiczne

Starożytny amfiteatr z widokiem na morze

Kurion - stanowisko archeologiczne
Autor: Petr Liška © gigaplaces.com

Kurion - stanowisko archeologiczne

Rozległe wykopaliska

Kurion - stanowisko archeologiczne
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Kourion

Tuż pod wykopaliskami jest piękna plaża

Kourion
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Błękitna Laguna

Laguna jest naprawdę niebieska, ale to piękne miejsce jest zwykle pełne łodzi i kąpiących się

Błękitna Laguna
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Pafos - Hrysopolitissa

Bazylika ze stanowiskiem archeologicznym

Pafos - Hrysopolitissa
Autor: Petr Liška © gigaplaces.com

Nea Paphos

Zachowane mozaiki na podłodze domu

Nea Paphos
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Nea Paphos

Mozaiki na podłogach zachowały się w dobrym stanie i są słusznie podziwiane

Nea Paphos
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Panagia tis Podythou

Ten mały kościół był niestety zamknięty

Panagia tis Podythou
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Panagia tou Moutoulas

Kościół znajduje się w pięknym miejscu nad doliną i wioską

Panagia tou Moutoulas
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Panagia tou Moutoulas

Obok kościoła typowy cypryjski cmentarz. Grób bohatera wojennego z konfliktu z Turcją w 1974 roku jest oznaczony flagą

Panagia tou Moutoulas
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com
Oklaskuj autora artykułu!
Udostępnij to:

Praktyczne informacje

Dzięki!

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Już ocenione 1 podróżny

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Musisz być zalogowany, aby opublikować recenzję lub