Wyspy Kanaryjskie

La Graciosa na rowerze

Wyspa, na której łatwo jeździ się rowerem

Ona napisała 189 artykuły i obserwuje go / ją 8 podróżnicy
La Graciosa na rowerze
Wstawiony: 17.02.2022
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com
Nadaje się do:
Podróżnicy
Byli tam:
Chcą tam:

Niewielki obszar wyspy (długość 8 km, szerokość 4 km) ułatwia zwiedzanie. Ulice i drogi La Graciose są w większości wykonane z nieutwardzonego piasku. Jest więc do wyboru pójście pieszo lub wypożyczenie roweru.Na wyspie jest nawet kilka samochodów, ale ich ilość jest ściśle regulowana. Dzięki temu istnieje możliwość wypożyczenia samochodu terenowego z lokalnym przewodnikiem.Nas interesowały wszystkie te atrakcje, dlatego postanowiliśmy zwiedzić tę najdalej na północ wysuniętą i najmniejszą zamieszkaną wyspę na całych Kanarach. Odstawiliśmy jeden dzień i postanowiliśmy zwiedzić go rowerem

Promem na wyspę

Na wyspę można dotrzeć tylko promem z jednej z dwóch firm żeglugowych z Orzola na Lanzarote. Nie daliśmy się zniechęcić silnemu wiatrowi i rano wyruszyliśmy. W małym porcie kołysał się mniejszy statek, było niewielu pasażerów i bez problemu mogliśmy szybko kupić bilety. Przejazd zajmuje tylko około 25 minut, więc nie spodziewamy się żadnych problemów. Jednak zaraz po wyjściu z molo dowiedzieliśmy się, co silny wiatr może zrobić z oceanem. Statek kołysze się z boku na bok i powoli ślizga się po wysokich falach. Na szczęście ta przejażdżka niczym kolejka górska uspokoiła się po około 10 minutach, gdy tylko dopłynęliśmy do zawietrznej wyspy Graciosa i płyniemy do jedynego portu na wyspie.

Promem na wyspę
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Port Caleta del Sebo

Portowa wioska Caleta del Sebo na południu jest jednym z dwóch zamieszkałych miejsc na wyspie. Jest to jedyne miejsce na wyspie, gdzie odwiedzający może zaopatrzyć się w wodę lub coś do jedzenia. Drugie miejsce to osada domków letniskowych Pedro Barba, która znajduje się na wschodzie. Wysiadamy ze statku i rozglądamy się po sennym porcie. W tutejszych knajpach jest kilku turystów, a poza kilkoma miejscami z usługami turystycznymi i wypożyczalniami rowerów, w porcie nie ma nic. Idziemy trochę niezdecydowanie przez port i zakurzone, piaszczyste uliczki. Na zakurzonych ulicach znajdziemy kościół, muzeum, pocztę, sklep i szkołę. Piaszczyste ścieżki zaczynają się tuż za ostatnimi domami, aw oddali wznoszą się szczyty lokalnych wulkanów. Potwierdziliśmy, że nie zamierzamy chodzić po piasku i wracać do zaułków, gdzie wielu mieszkańców dorabia wypożyczając rowery. Pogardzaliśmy modnymi e-rowerami, dostaliśmy porady na temat wycieczki i mapę i ruszyliśmy.

Port Caleta del Sebo
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Sucha wyspa

Wokół piaszczystej ścieżki jest tylko kilka pustynnych krzaków. Po około 1,5 km łagodnego podbiegu docieramy do jedynych na wyspie pól, które kucają pod zawietrzną najwyższej lokalnej góry Agujas Grandes. Chociaż stratowulkan ten osiąga wysokość zaledwie 267 m n.p.m., ma również ogromny wpływ na małą wyspę dzięki średnicy krateru wynoszącej około 400 metrów.

Sucha wyspa
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Plaża Baja del Ganado

Ze skrzyżowania dróg gruntowych lekko utwardzona droga prowadzi lekko w dół do plaż zachodniego wybrzeża. Po około 2,5 km docieramy do zjazdu na lokalną ciekawą plażę Baja del Ganado. Będziemy cieszyć się tutejszą spokojną atmosferą, ale nie zostaniemy długo, bo wiemy, że najlepsza plaża jest tuż przed nami.

Plaża Baja del Ganado
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Plaża Playa de las Conchas

I rzeczywiście, po około 1,5 km piaszczystych dróg docieramy na lokalną słynną plażę Playa de las Conchas. Rowery zostawiamy na parkingu i brodzimy po piasku na plażę. Po około stu metrach przed nami rozpościera się oszałamiający widok. Długa na około 600 metrów i szeroka do 120 metrów plaża z drobnym żółtym piaskiem, nad którą wznosi się wulkan. Woda jest zimna, a fale stosunkowo wysokie. Dlatego przed kąpielą wolimy poleżeć na plaży, a oprócz przekąsek rozkoszujemy się widokiem wzburzonych fal i skał przeciwległej wys­py.

Plaża Playa de las Conchas
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Niebezpieczne prądy morskie

Ta plaża jest celem większości jednodniowych odwiedzających wyspę, niezależnie od tego, czy przybywają pieszo, rowerem czy samochodem. I naprawdę warto. Bardziej zdolni turyści mogą urozmaicić wycieczkę wspinając się na sąsiedni wulkan Bermeja, z którego widać północ wyspy, w tym inne wyspy archipelagu Chinijo. Obserwujemy masywne spienione fale i uświadamiamy sobie niebezpieczną siłę lokalnych prądów przybrzeżnych. O tym, co potrafią, świadczy miejscowa tablica pamiątkowa upamiętniająca tragedię z 26 grudnia 2013 roku.

Niebezpieczne prądy morskie
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Łuk skalny

Bo jesteśmy dopiero w połowie zaplanowanego toru i nie możemy przegapić ostatniego statku z powrotem na Lanzarote, choć nie lubimy wstawać i ruszać na rowerach. Po 2,5 km docieramy do skrzyżowania, na którym leży już kilka rowerów, a nawet zaparkowany jeep. Nie ma śladu, ale z mapy wiemy, że w niewielkiej odległości na szlaku znajduje się duży łuk skalny nad morzem. Po około dwustu metrach spaceru skalistym pustynnym szlakiem docieramy do tej lokalnej atrakcji. Jest to wąwóz skalny o długości około trzydziestu metrów, ozdobiony pięknym łukiem z naturalnego kamienia na styku z pełnym morzem. Ryk fal przetaczających się przez wąwóz i uderzających o skały ponownie ostrzega nas przed ogromną mocą oceanu. Ostrożnie pochylamy się nad krawędzią skały i próbujemy sfotografować ten niezwykły teatr przyrodniczy.

Łuk skalny
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Plaże na północy

Po prostu nie lubimy wracać na rozdroże, z którego idziemy dalej wzdłuż wybrzeża na południowy wschód i mijamy lokalną kamienistą plażę.

Plaże na północy
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Osada Pedro Barba

Droga zaczyna się stopniowo wspinać do siodła nad osadą Pedro Barba. Jest to skupisko ładnie wyglądających domów wakacyjnych z przyległą plażą. Ze względu na swoje położenie osada jest zawietrzna. Idealne miejsce na bardzo spokojny pobyt.

Osada Pedro Barba
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Drogi piaszczyste

Mijamy samotnego jeepa, który zmaga się z kamienisto-piaszczystą drogą. Cofamy się z wąskiej ścieżki i patrzymy, jak znika w kurzu w kierunku północnych plaż. Będziemy czekać na serpentyny na siodle, z którego czeka nas długi zjazd na słynne skrzyżowanie pod wulkanem Agujas Grandes. Ponownie przejedziemy wzdłuż skromnych pól i zobaczymy wiatrochrony oraz zbiorniki nawadniające. Naprawdę nie jest łatwo coś uprawiać w takich warunkach.Ostatni odcinek z powrotem do miasta jest już znany jako piaszczysty szlak, ale tym razem schodzimy wygodnie w dół.Jesteśmy kompletnie zakurzeni i nie chcemy dalszych badań nad Wyspa.

Drogi piaszczyste
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Komfort w porcie

Nadal trzeba odkrywać południowe plaże Frances i Cocina, ale nie można tam pojechać rowerem. Żałujemy więc plaż i widoku Żółtej Góry (Amarilla Mountain), oddalonej o cztery kilometry, a wolimy posiedzieć w portowej kawiarni. Przecież poznawanie i podróżowanie to także spokojne chłonięcie lokalnej atmosfery i przyglądanie się tubylcom i kilkudniowym przyjezdnym, którzy oczywiście przystosowali się do miejscowego leniwego tempa. Nikt tutaj nie zajmuje się rowerami wolnostojącymi i e-rowerami stojącymi na ulicach. Cóż, dawne czasy wciąż tu panują!Kawa jest równie doskonała jak na innych wyspach. Niestety nie mamy czasu na lokalne rybne przysmaki, bo musimy złapać popołudniowy prom z powrotem.

Komfort w porcie
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com

Zabierz prom z powrotem

Szybko kończymy więc kawę i wraz z kilkoma surferami i małą grupą powracających turystów wyruszamy w rejs powrotny. Koniec rejsu znów jest bardziej ryzykowny ze względu na duże fale, ale jesteśmy tak pełni wrażeń, że nie przyznajemy się do tego adrenalinowego doświadczenia­.Gracioso można przetłumaczyć jako eleganckie, zabawne lub urocze. Po spędzeniu bardzo przyjemnego dnia na tej wyspie możemy potwierdzić, że nazwa jest napięta i zdecydowanie warto ją odwiedzić. Miejmy nadzieję, że nadal będzie miał swoją wyjątkową atmosferę.

Zabierz prom z powrotem
Autor: Martin Javorský © gigaplaces.com
Oklaskuj autora artykułu!
Udostępnij to:

Praktyczne informacje

Dzięki!

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Już ocenione 0 podróżnicy

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Musisz być zalogowany, aby opublikować recenzję lub