Australia

Artykuł Wycieczka na Tasmanię

Diabeł tasmański

(1 ocena)
Wycieczka na Tasmanię
Wstawiony: 07.06.2018
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com
Chcą tam:

Jeśli zdecydujesz się podróżować po Australii, nie popełnij błędu, który popełnia wielu podróżników – nie opuszczaj Australii, dopóki nie odwiedzisz jej klejnotu – Tasmanii. Ta odległa i często zapomniana wyspa oferuje raj na Ziemi. Góry, przyroda, dzicz, zapierająca dech w piersiach przyroda, mili ludzie, doskonałe wino i poza kilkoma miejscami minimum turystów.

Tasmania

Klimat Tasmanii jest podobny do Czech, z tym że pory roku na Tasmanii nie wykazują tak dużych różnic. Zimy są tu nieco łagodniejsze, a lata nieco chłodniejsze niż w Czechach. Obszar jest również bardzo podobny do naszego, tylko nieznacznie mniejszy i ma dwudziestokrotnie mniej mieszkańców niż w Czechach (całkowita populacja Tasmanii to 519 000 mieszkańców, z czego 211 000 mieszka w stolicy Hobart). Reszta Tasmanii to parki narodowe, góry, jeziora, lasy, parki narodowe, góry, jeziora, lasy, przyroda …

Wyspa Maria

Wyspa wombatów i diabłów tasmańskich

Nasza wyprawa rozpoczyna się na wyspie Maria Island, która jest chronionym parkiem narodowym o bogatej historii. Na wyspę można dotrzeć w około pół godziny łodzią z miasta Triabunna. W pierwszej połowie XIX wieku wyspa ta służyła wówczas jako więzienie dla skazanych, a dziś budynek więzienia służy jako schronisko dla turystów. Początkowo zazdrościłem skazanym pięknego krajobrazu, ale gdy tylko dowiedziałem się, że w pokoju, w którym mieszkaliśmy we dwoje, mieszkało 66 więźniów, cała zazdrość zniknęła.

Podróżowanie po wyspie Maria

Na „Marušce“ nie ma transportu poza rowerami. Można tu wypożyczyć rower i jeździć po wyspie na rowerze lub spacerować tak jak my.

Podróżowanie po wyspie Maria
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Vombati na wyspie Maria

Spotkasz tutaj niezliczone słodkie, tłuste i wciąż pasące się wombaty (i jeszcze więcej liści laurowych :)), wallaby (= mniejsze kangury), dzikie gęsi, a jeśli masz trochę szczęścia, możesz nawet zobaczyć diabła tasmańskiego o zmierzchu.

Vombati na wyspie Maria
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Diabeł tasmański na wyspie Maria

Diabeł tasmański był największym żyjącym drapieżnym torbaczem od czasu wyginięcia łasicy (lub tygrysa tasmańskiego) w 1936 roku. Obecnie mieszka tylko na Tasmanii, chociaż jego szczątki można znaleźć praktycznie w całej Australii (wymarł na kontynencie australijskim około 400 lat przed przybyciem pierwszych europejskich osadników). Nawet na Tasmanii groziło wyginięcie z powodu diabelskiego raka twarzy (DFTD), którego nie można jeszcze wyleczyć. W 2012 i 2013 roku 23 zdrowe diabły tasmańskie zostały zabrane z kontynentalnej Tasmanii i umieszczone w izolacji – na wyspie Maria, gdzie mają idealne warunki i nie są zagrożone. Dobra wiadomość jest taka, że według monitoringu w ciągu kilku lat ich populacja wzrosła do obecnych 200 diabłów tasmańskich.

Malowane klify

Na wyspie Maria nie można przegapić „słynnych” Malowanych Klifów – malowanych klifów, do których można dotrzeć każdego dnia podczas odpływu. Te niezwykłe wzory powstały na piaskowcach w wyniku przesiąkania wód gruntowych, które pozostawiły ślady tlenku żelaza.

Malowane klify
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Mount Maria

Góra Maria (710 m npm) to najwyższa góra na wyspie. Ze szczytu będziesz miał niepowtarzalny widok na stały ląd wyspy

Mount Maria
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Piękna plaża i opuszczone budynki

Na wyspie znajdziesz wiele historycznych niezamieszkałych budynków, które również warto zwiedzić

Piękna plaża i opuszczone budynki
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Zamontuj Hartz NP

Po zakupie zapasów w Hobart udaliśmy się na południowy zachód do Parku Narodowego Mount Hartz – lasu deszczowego, w którym spotkasz tylko garstkę ludzi.

Zamontuj Hartz NP
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Zmienna pogoda w Parku Narodowym Hartz

Pierwsze wysokie paprocie i płacząca pogoda ukazały nam krajobraz w mglistej mistycznej formie.

Zmienna pogoda w Parku Narodowym Hartz
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Widok na góry

Park oferuje kilka wędrówek od krótkich, mało wymagających do całodniowych górskich wędrówek. Jeśli planujesz tu przyjechać, kup wcześniej bilet wstępu do parków narodowych. W przeciwnym razie na górze przekonasz się, że w tym parku nie można kupić paszportu i albo będziesz musiał go opuścić po długiej krętej drodze, albo zaryzykujesz (tak jak my), że nikt cię tego dnia nie złapie.

Widok na góry
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Mount Field NP - Horse Shoe Falls

Przeprowadziliśmy się do najstarszego i najpopularni­ejszego Parku Narodowego Mount Field. Miejsce to znane jest głównie z wodospadów Russell i Horsehoe Falls, które przyciągają wielu turystów. Spokojna rzeka doprowadzi Cię do wodospadów przez gęsty las.

Mount Field NP - Horse Shoe Falls
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Krajobraz w Parku Narodowym Field

Drzewa dumnie wznoszą się ku niebu, stare gigantyczne pnie leżące na ziemi, pnie i kłody, wszystko pokryte zielenią, wszystko porośnięte mchem i porostami. Jeśli zawsze w tajemnicy chciałeś odwiedzić Pandorę – krainę z filmu Avatar, udaj się na Mt. Pole NP! Atmosferę całego tego piękna dodatkowo podkreślają paprocie wszystkich rozmiarów, od małych po gigantyczne.

Krajobraz w Parku Narodowym Field
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Zwierzęta w Mt. Pole

Tasmania to jedno z miejsc, w których można spotkać wyjątkowe zwierzęta, takie jak zięba. Próbujemy zobaczyć kogoś nad jeziorami na torze Tarn Shelf Circuit. Nawet jeśli nie mamy wystarczająco dużo cierpliwości lub szczęścia i nie spotkamy zięby

Zwierzęta w Mt. Pole
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Obwód półki Tarn

Ten trekking jest dla nas zdecydowanie NAJLEPSZY na całej Tasmanii. Pięciogodzinna wycieczka poprowadzi Cię przez różnorodną przyrodę wokół krystalicznie czystych jezior, a my wciąż otwieramy nasze plecaki i zatrzymujemy się co kilka minut, ponieważ musimy zrobić „jeszcze jedno – naprawdę ostatnie – zdjęcie”.

Obwód półki Tarn
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Winnice Deloraine, Devonport i Josef Chromý

Naszym następnym przystankiem jest miasteczko Deloraine, w którym mieszkają nasi przyjaciele, którzy zapewnią nam dach nad głowami na swoją chatę na kilka dni. Stąd wyruszamy na jednodniowe wycieczki po okolicy, takie jak Devonport. W tym mieście znajduje się przystań dla promów Spirit of Tasmania I., II. i III., które zapewniają przewóz osób do Sydney i Melbourne na kontynent australijski. Po wielu zdeptanych kilometrach jedyna na rampach mojego Mustanga postanawia zrezygnować i pozostaje tylko zrobić zakupy w Launceston. Miasto nie inspiruje nas zbytnio (ale może dlatego, że nikogo z nas nie ma) i po niezbędnych rondach postanawiamy odwiedzić pobliską winnicę Josefa Chromégo. Jeśli nazwa brzmi po czesku, masz rację. Założycielem winnicy jest Čech, który wyemigrował tu w 1950 roku jako 20-letni biedny młodzieniec z zerową znajomością języka angielskiego. Dziś jest odnoszącym sukcesy przedsiębiorcą, którego winiarnia zdobyła 14 pucharów i 170 medali w krótkim czasie, co czyni go jedną z najbardziej utytułowanych nowo powstałych winnic w historii Tasmanii. Wyjątkowe, wyselekcjonowane i musujące wina z winiarni Josef Chromy Wines z Tasmanii powstają dzięki bogatemu doświadczeniu Josefa w dolinie Tamar i wyjątkowej winnicy o powierzchni 60 hektarów. Do wyboru trzy rzędy. Podstawowe wina noszą nazwę Pepik, prestiżowy Josef Chromy, a wiele najlepszych winogron z wybranych roczników nosi nazwę Žďár (podobnie jak jego rodzinne miasto). W transkrypcji poprawiającej wymowę angielską etykieta zawiera napis „Cześć”. To słowo z pewnością opisuje sukces biznesmena Josefa Chromégo.

Mury Jerozolimy

Postanawiamy wejść na nowe góry natychmiast w centrum Tasmanii „Murami Jerozolimy” – Murami Jerozolimy. Ten park znajduje się na płaskowyżu w środkowej Tasmanii i charakteryzuje się lasami iglastymi, roślinnością alpejską i nieprzewidywalną, szybko zmieniającą się pogodą. Nie zrażajcie się długim stromym początkiem trasy (około pierwszej godziny marszu), nagrodą będzie wtedy piękny spacer pośrodku majestatycznych skał. Jeśli masz więcej czasu, nie zapomnij rozbić namiotu. Ta wędrówka może być zakończona jako 3-dniowa trasa lub możesz wybrać się na mniejsze wycieczki z dworca głównego. A jeśli masz jeden dzień, wizyta w tym parku jest tego warta.

Craddle Mountains

Jak by to było odwiedzić Tasmanię bez słynnych Cradle Mountains, których trekking Overland jest jednym z 10 NAJLEPSZYCH szlaków na świecie. Kto nie widział Cradle Mountains, jakby (na Tasmanii) nie był! Założę się, że każdy odwiedzający Tasmanię powie to zdanie …

Craddle Mountains
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Cradle Mountains - Lake Dove

Ogromne centrum dla zwiedzających, jeszcze większy parking, autobusy wahadłowe z przewodnikiem, które co 15 minut zabierają Cię do głównych przystanków w Cradle Mountains, słupy do selfie i tysiące turystów. To jest moje pierwsze wrażenie z Cradle Mountains. Kiedy jednak przyzwyczaisz się do atmosfery „Placu Wacława”, park jest naprawdę piękny. Większość turystów odwiedza główną atrakcję – Lake Dove, wokół którego prowadzi przez całą drogę drewniana ścieżka. Jeśli chcesz uniknąć tłumów, możesz wybrać się na trudniejsze trasy, takie jak Hansons Peak, Little Horn, Smithies Peak czy Cradle Mountain, gdzie wiele osób nie chodzi. W Cradle Mountains można spotkać jeże, posumy, wallaby (małe kangury), rzadkie dziobaki czy quun.

Cradle Mountains - Lake Dove
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Tarkine

Kontynuujemy podróż na północny zachód do regionu Tarkine, który był domem aborygenów tasmańskich od 40 000 lat i do dziś pozostaje miejscem o znaczeniu duchowym. Na tym obszarze żyje zagrożony wyginięciem gatunek papugi neofimata pomarańczowobrzucha. Jest to jeden z dwóch gatunków papug, które regularnie migrują. Latem (w warunkach półkuli południowej) gniazduje na Tasmanii, zimą zaś leci na cieplejsze wybrzeże Australii Południowej. Dzika populacja liczy zaledwie kilkadziesiąt osobników, więc neophema żółtobrzucha jest klasyfikowana przez IUCN jako gatunek krytycznie zagrożony. Obecną dziką populację szacuje się na mniej niż 50 osobników. Organizacje państwowe i wolontariackie intensywnie starają się go ratować.

Tarkine - Balfour Track

Zwierzaka nie spotkamy nawet na spacerze po bajkowym lesie „Balfour Track”, gdzie wąska ścieżka nad strumieniem prowadzi przez las deszczowy, przez korzenie drzew, mchy i paprocie. A jeśli kiedykolwiek wyobrażałem sobie, jak powinno wyglądać miejsce na końcu świata, to idea Waratah, w której przebywamy, z pewnością spełniłaby ten pomysł. Może nie na końcu świata, ale na pewno jest „na końcu drogi asfaltowej”, która już nie prowadzi. Poza tym są mili ludzie i niesamowity spokój.

Tarkine - Balfour Track
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Cala dell'Uzzo

Angielski „Hell's Mouth”

Obszar Tarkine był również ostatnim obszarem, na którym ostatnio znaleziono wymarłego już tygrysa tasmańskiego (wilka). Gatunek ten został wytępiony przez rolników, ponieważ zaatakował ich owce i zwierzynę łowną, dlatego też zaczęto oferować nagrody za jego schwytanie. Firma Van Diemen's Land Company zaczęła oferować nagrody już w 1830 r. W latach 1888–1909 rząd Tasmanii wypłacił nagrodę w wysokości 1 funta za dorosłą głowę i dziesięć szylingów za młode. Wypłaciła łącznie 2184 nagrody, ale prawdopodobnie zabito więcej wakatów. Ten wysiłek rolników i łowców nagród jest często uważany za przyczynę wyginięcia zwierząt. Dziś tygrysa tasmańskiego można zobaczyć w Hobart tylko jako farsz w Muzeum Narodowym Tasmanii.

Stanley

Nasz czas powoli dobiega końca i powoli wracamy do Hobart. Po drodze odwiedzimy malownicze, zabytkowe miasteczko Stanley. Jeśli ktoś zajmuje się wspinaczką, to miasto jest dla niego idealne, ponieważ masz skałę dosłownie „za koszarami”. Jeśli ktoś zajmuje się pływaniem, to miasto jest również dla niego idealne, ponieważ to miejsce jest otoczone morzem z lewej i prawej strony. Jest kilka kościołów i być może wszystkie domy i budynki w Stanley są pięknie udekorowane. Krótko mówiąc, każdy znajdzie tutaj swoje. Na głównej ulicy można skosztować lokalnej czekolady w małych rodzinnych sklepikach, usiąść w jednej z kilku kawiarni i odetchnąć przyjemną i odprężającą atmosferą tego miejsca.

Stanley
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Rocky Cape

Odwiedzamy również Park Narodowy Rocky Cape, w którym znajdują się święte jaskinie Aborygenów i schroniska skalne. To miejsce pomogło ujawnić wiele stylów życia rdzennych mieszkańców, a dzisiejsi Aborygeni nadal czują silne kulturowe i duchowe połączenie z tym miejscem i są zaangażowani w administrowanie tym parkiem.

Rocky Cape
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com

Mt. Wellington

Ostatni dzień spędziliśmy w Hobart z moją przyjaciółką Hanką. W Hobart mieszka bardzo mała, ale jeszcze bardziej przyjazna społeczność czeska, co jest bardzo powszechne. Wycieczkę kończymy wycieczką do Mount Wellington, skąd rozkoszujemy się widokiem na stolicę Tasmanii oraz zwiedzamy Muzeum Narodowe. Będziemy mile zaskoczeni darmowym wstępem i dowiemy się ciekawych rzeczy o tutejszej faunie i florze, historii wyspy oraz Aborygenów na Tasmanii. Czy wiesz na przykład, że do 1967 roku, kiedy w Australii odbyło się referendum, Aborygeni byli zaliczani do fauny i flory? Kolejnym bardzo miłym miejscem jest plac Salamanca, a na pewno warto odwiedzić kontrowersyjne Muzeum Mona.

Mt. Wellington
Autor: Gabriela Petrovajová © gigaplaces.com
Oklaskuj autora artykułu!
Udostępnij to:

Praktyczne informacje

Dzięki!

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Już ocenione 1 podróżny

Czy byłeś tam? Napisz recenzję tego miejsca

Musisz być zalogowany, aby opublikować recenzję lub